Całkiem niepostrzeżenie plastik opanował nasze życie – całe, od prywatnego i domowego, po bliższe i dalsze otoczenie, z gospodarką i życiem publicznym włącznie. Podobnie jak w przypadku smogu, masowo odkryliśmy ten fakt gdy stał się on – plastik, nie tylko uciążliwy, ale i zagrażający naszemu zdrowiu i życiu.

Poziom zanieczyszczenia plastikiem naszej plany osiągnął apogeum – cząstki tego materiału zaczęły się już pojawiać w żywności. Nic dziwnego, że w tej sytuacji naukowcy potraktowali problem jako wyzwanie z rzędu najpilniejszych. Nim jednak rozwiążą ten problem w sposób systemowy – ale nawet także i potem – sami powinniśmy zadbać o swoje bezpieczeństwo. I tu jest także analogia ze smogiem i walką z niską emisją gdzie sytuacja zaczęła się poprawiać dopiero wtedy gdy masowo zajęliśmy się – jako mieszkańcy i konsumenci, problemem.

Zresztą problemy ze smogiem i z plastikiem w wielu miejscach się krzyżują. W skali makro obie kwestie należą do najgłówniejszej kategorii problemów klimatycznych, w skali mikro – brak recyklingu lub zła segregacja albo wręcz palenie plastiku podobnie jak innych śmieci w domowych piecach wpływają na ocieplenie klimatu i zwiększają stanowiącą także bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia ludzi, niską emisję.

Przeczytaj:

Jak wspólnie i na co dzień możemy starać się o poprawę klimatu, także jednocześnie korzystając z dotacji i ulg podatkowych

https://zielona-eskadra.pl/wspolnie-i-na-co-dzien-walczymy-o-poprawe-klimatu-dbajac-o-jakosc-powietrza-wody-i-produkcje-zielonej-energii/

Możemy to robić na wiele sposobów; dla przykładu posłużymy się czterema najbardziej typowymi sytuacjami z plastikiem, które prowadzą do największych zagrożeń dla środowiska naturalnego w ogóle oraz dla naszego życia i zdrowia, dosłownie na co dzień. W drugiej części artykułu piszemy też, jak zajmują się problemem rządy i nauka.

Torby plastikowe

Najpierw, w 2018 roku, wprowadzona została opłata za tzw. reklamówki, która nie przynosiła efektów ekologicznych. Dlatego od września ubiegłego roku przepisy są jeszcze bardziej drastyczne: od każdej torby foliowej w handlu – za wyjątkiem tzw. zrywek – obowiązuje opłata 20 gr plus VAT. Czy ta poprawka przyniesie ulgę dla środowiska?

Na razie brak danych, by udzielić jakiejkolwiek odpowiedzi na to pytanie. Obserwacje wskazują, że raczej dalej nic się nie zmieniło. Mamy zamieszanie w handlu związane z pandemią koronawirusa, w tym podwyżki cen wielu produktów. Na dodatek nikt specjalnie nie informuje, że towary pakowane do papieru są odpowiednio tańsze, a naocznie tego nie widać. Ba, za torbę papierową na zakupy przy kasie w wielu supermarketach trzeba zapłacić drożej niż za podobną wykonaną z plastiku!

Co gorsza, nikt specjalnie nie edukuje w tym względzie. Handlowcy opłatę wzięli na siebie – włączyli w cenę lub nie – a przeciętny konsument zapytany o opłatę recyklingową za plastikowe torby nie ma w ogóle pojęcia, ile ona wynosi, a wielu nawet, że w ogóle obowiązuje!

Opakowania PET

Każde z nas zużywa rocznie kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset opakowań typu PET: woda, soki, mleko itd., a także duże ilości mniejszych opakowań z plastiku: szampony, płyny do kąpieli, płyny do mycia naczyń czy prania. Wszystkie te opakowania, podobnie jak wiele innych plastikowych rzeczy nadają się w całości do recyklingu. Przerobione na granulat lub płatki PET służą jako surowiec: do ponownej produkcji opakowań albo zupełnie innych rzeczy, np. z 35. opakowań PET można wyprodukować bluzę polarową.

Dowiedz się:

Pompy ciepła w jednym szeregu z fotowoltaiką – dlaczego najwyższy już czas zrewidować stereotyp, że OZE to tylko słońce i wiatr

https://zielona-eskadra.pl/pompy-ciepla-w-jednym-szeregu-z-fotowoltaika-pora-zrewidowac-stereotyp-ze-oze-to-tylko-slonce-i-wiatr/

Gdy trafiają na śmietnik wraz z innymi odpadami, często potrzebują setek lat, by poprzez naturalną degradację przestać szkodzić środowisku.

Odpady zmieszane

Plastik jest wykorzystywany na wiele sposobów, często także w towarzystwie innych materiałów – drewna, papieru, a do śmieci trafia też zanieczyszczony np. resztkami żywności. To utrudnia właściwą klasyfikację plastiku jako śmiecia przy segregowaniu odpadów. Według tylko bardzo ogólnych szacunków, wrzucanie do odpadów zmieszanych śmieci nadających się do recyklingu kosztuje polską gospodarkę prawie pół miliarda złotych rocznie!

Z badań wynika, że aż dwóch na trzech Polaków, nie mając pewności, do której kategorii odpadów zaklasyfikować konkretny śmieć, asekuracyjnie wyrzuca go do pojemnika na odpady mieszane. Najczęściej te wątpliwości dotyczą opakowań z pogranicza papier-plastik oraz np. zużytych opakowań, które potrafimy właściwie sklasyfikować: papier, plastik, metal – ale ze względu na to, że pozostają w nich resztki zawartości, uznajemy za brudne, w związku z czym lądują one do pojemnika przeznaczonego na odpady zmieszane.

To właśnie te opakowania budzą wątpliwości Polaków, do którego segregacyjnego pojemnika na odpady powinny one trafić, a w konsekwencji w dużej części znajdują się w odpadach zmieszanych. Te zaś, jak wiadomo, kierowane są głównie na wysypiska, powiększając gigantyczne hałdy śmieci. Trafiać natomiast powinny do sortowni, by nie tylko nie zanieczyszczały środowiska, ale po poddaniu recyklingowi przynosiły nam także wymierną korzyść w postaci nowych użytecznych produktów.

Plastik do pieca

Palenie tworzywami sztucznymi, przede wszystkim butelkami typu PET, starymi oponami, butami, lakierowanym drewnem np. z zużytych mebli – to produkowanie bomby z opóźnionym zapłonem. Oczywiście ilościowo największy udział w tzw. niskiej emisji zabijającej nas powoli jako smog ma palenie węglem i innym „kopciuchowym” opałem. Jednak nawet pozostające w mniejszości toksyny ze spalanego plastiku są także zawieszone nisko w powietrzu, którym oddychają inni, a do tego osiadają na ubraniach – oddychanie trucizną nie kończy się więc wraz z wejściem do domu.

Ale nawet ekonomicznie nie jest to dobry interes. Według wyliczeń ekspertów, spalając śmieci w celach energetycznych w domowych piecach gospodarstwo domowe może zaoszczędzić na legalnym opale ok. 200 zł rocznie. Tymczasem w przypadku udowodnienia palenia zakazanymi materiałami nieuchronna jest kara finansowa. Koszt waha się od 500 zł (mandat) do nawet 5 tys. złotych w przypadku wniesienia sprawy do sądu.

Zamiast szukać oszczędności w paleniu śmieci, lepiej poszukać ich wymieniając piec i system ogrzewania na bardziej ekologiczny, sięgając przy tym po dotację np. w programu Czyste Powietrze.

Zgodnie z nowymi zapisami w programie Czyste Powietrze, beneficjenci uprawnieni do podstawowego poziomu dofinansowania mogą liczyć na wsparcie do kwoty 20 tys. zł. Jeżeli inwestycja obejmuje bardziej efektywne źródło ogrzewania, czyli pompę ciepła – wtedy można dostać do 25 tys. zł, a jeśli do tego instalowane są panele fotowoltaiczne, to łączna wypłata sięgnie nawet 30 tys. zł.

– Montaż pompy ciepła jest opłacalny ze względów ekonomicznych i ekologicznych. To urządzenie zapewnia ogrzewanie i chłodzenie domu, przygotowanie ciepłej wody użytkowej, a także wydajną wentylację z odzyskiem ciepła (we współpracy z rekuperatorem). W zestawieniu z instalacją fotowoltaiczną może działać niezależnie od innych źródeł zasilania. Pompy ciepła korzystają z odnawialnych źródeł energii (takich jak powietrze i wody podziemne) i nie emitują żadnych zanieczyszczeń powietrza. W dodatku decydując się na pompę ciepła nie trzeba inwestować w kotłownię, czy budować kominów. W przypadku gruntowej pompy ciepła – wystarczy pół metra kwadratowego powierzchni pomieszczenia, żeby zamontować to urządzenie – wyjaśnia Magda Turecka, Manager ds. marki NIBE.

Dowiedz się:

Jak można zwolnić tempo życia, by skorzystać na tym samem, dać radość rodzinie i oddech dla środowiska

https://zielona-eskadra.pl/zyj-slow-life-skorzystasz-ty-i-srodowisko/

A straty w skali makro to już ogromne pieniądze. Nawet jeśli plastik jest nie do odzyskania (jaką korzyść daje plastik odzyskany jako surowiec do wtórnego obiegu w gospodarce, mowa już była) i trafi do profesjonalnej spalarni śmieci, to tam jego wartość energetyczna zostanie wykorzystana dużo lepiej do produkcji ciepła czy energii elektrycznej, a na dodatek bez zagrożeń dla zdrowia – spalarnie takie są bowiem wyposażone w filtry i inne urządzenia, dzięki którym wyłapywane są zarówno trujące toksyny jak i emisje szkodliwych gazów.

Co na to rządy i nauka

100 kg – tyle plastiku rocznie zużywa statystyczny mieszkaniec Unii Europejskiej. Żeby ograniczyć jego ilość w naszym środowisku, Parlament Europejski zatwierdził dyrektywę ekologiczną, zakazującą produkowania i sprzedaży produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych. Oznacza to, że od 2021 roku będzie obowiązywał całkowity zakaz sprzedaży jednorazowych talerzy, słomek, sztućców czy patyczków do uszu. Według Komisji Europejskiej ponad 80 proc. odpadów w morzach to tworzywa sztuczne. Produkty objęte nowymi przepisami stanowią 70 proc. wszystkich odpadów morskich. Przepisy te zmniejszą rachunki za szkody dla środowiska o 22 mld euro, czyli o szacunkowy koszt zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi, jaki ponieślibyśmy w Europie do 2030 roku.

Paradoksalnie globalny szum wokół plastiku stał się szansą na zmianę myślenia o odpadach, traktując je jako cenny surowiec możliwy do ponownego wykorzystania. Jest to zgodne z ideą gospodarki cyrkularnej, zakładającej utrzymywanie produktów i materiałów w obiegu możliwie jak najdłużej, co w efekcie powinno przełożyć się na ograniczenie wytwarzania odpadów do minimum.

Dla przykładu Stena Recycling prowadzi w Polsce projekt badawczy SenSoRe, którego celem jest testowanie różnych, udoskonalonych technologii umożliwiających wydobycie czystego plastiku z zanieczyszczonych tworzyw sztucznych, pochodzących z odpadów elektronicznych. Celem firmy jest zminimalizowanie stopnia poddawania spalaniu materiałów, które mogłyby być ponownie wykorzystane. Testowane technologie mogą być również przydatne przy recyklingu tworzyw sztucznych ze złożonych frakcji, które są obecnie składowane.

Okazuje się bowiem, że główną barierą utrudniającą recykling plastiku jest nieskończenie wielka paleta barw. Producenci nie potrafią jednoznacznie stwierdzić, jaki rodzaj plastiku gromadzą, co uniemożliwia poddanie go recyklingowi. Najłatwiej jest przetworzyć przezroczysty plastik, czyli ten, który zawiera jak najmniej dodatków kolorystycznych, powietrza czy substancji chemicznych.

Przeczytaj:

Jak NIBE-Biawar – firma odpowiedzialna społęcznie, działa na rzecz klimatu i lokalnego środowiska

https://zielona-eskadra.pl/nibe-firma-odpowiedzialna-spolecznie-dziala-dla-klimatu-i-lokalnego-srodowiska/

Kolejne wyzwanie stanowi również skomplikowany proces sortowania i mycia niektórych tworzyw sztucznych. Wówczas przetwarzanie staje się o wiele trudniejsze i bardziej kosztowne. Idealnym scenariuszem byłoby wykorzystywanie tego samego rodzaju tworzywa sztucznego w całej produkcji. Dzięki temu możliwe byłoby ponowne jego wykorzystywanie wiele razy. Ekologicznie patrząc, zwrotny materiał opakowaniowy może zostać przetransportowany nawet tysiąc kilometrów i nadal mieć niższy współczynnik emisji CO2, niż gdyby został wykorzystany tylko raz.

W niedalekiej przyszłości, wydobywanie surowców ze składowisk stanie się dziedziną biznesu. Realizując ideę zrównoważonego rozwoju oraz gospodarki o obiegu zamkniętym, firmy będą czerpały z niego wymiernie korzyści biznesowe.

Nie możemy jednak czekać z założonymi rękoma. Mobilizując firmy i naukę do jak najskuteczniejszego działania postępujmy na co dzień z plastikiem tak, by było to z korzyścią dla środowiska i dla naszych portfeli.

Zbigniew Biskupski